Current track

Title

Artist


Author: HARPAGAN

Page: 2

0

3 stycznia, 2021

Wbiło mi się między zęby jakieś dziwne uczycie… z serca i tak tkwiąc drażni język Jak dżazga pod paznokciem trwa romans – z czystym sumieniem Zajadle walczę o swoją wolność, by dotrzymać kroku w tańcu ze swym cieniem Ona także prowadzi tę walkę o wolność o poranku… Wieczorne nadzieje Nocne zadziory Obojętność dnia – walka […]

0

29 grudnia, 2020

Dopóki jest szczelina w niebie na tyle szeroka, by dotknąć… Ciebie By móc przez nią złapać dłoni Twojej Chociaż wiem, że boisz się… Sam cholernie się boję Porany wiatr rozrywa świat Dla Ciebie niepokój, lecz dla mnie to znak Szaman znów wchodzi w swój magiczny taniec To duch w swej naturze, a nie opętanie Wyrwijmy […]

0

28 grudnia, 2020

Trzaśnięcie drzwiami… Upadek młodego księcia pod ciężarem nakreślonej kredą róży W lekkim rozkroku na rozdrożu życia – stoję… i dłubie spokojnie w nosie czasu Dwie drogi w zamyśle, a środkiem potok uczuć Zjednałem sobie spokój wszystkich moich bogów, więc stawiam pierwszy krok… ku życiu Wraz ze świtem położę fundamenty domu z moich marzeń Wraz z […]

0

26 grudnia, 2020

Z rana obudził mnie trzask moich własnych, potłuczonych myśli i jeszcze szczekanie psa sąsiada i jeszcze świst płatków śniegu i jeszcze wstyd wczorajszych doznań Myślę; kto byłby w stanie pokochać poetę? Zapewne muzyk – wylewajacy dźwięki swych uczuć Może malarz – zmieniający słowa na obrazy No raczej rzeźbiarz – nadający kształ temu co bliskie Byle […]

0

25 grudnia, 2020

KOLĘDA Dziś ciszej i niemalże po omacku dotykam duszy Przeglądam twarz w kałuży w świąteczny poranek Tak inny niż poprzednie… Z pokrzywioną pogardą i niedobudzonym sarkazmem posuwam w miasto moje wspomnienia znoszone w moim ciele – jakże wyświechtanym Wszędzie pustka Puste miasto śpi Śnią się puste sny w większości pustych… przypadków Bezdomnie przesuwam nogi po […]

0

22 grudnia, 2020

Czas mi odejść tak jak odchodzi się najlepiej; cichaczem przed świtem rozpłynę się we mgle Niewyraźny cień – niewyraźnych myśli Oczy bez blasku, oddech – i nagle jego brak …czas odejść – w świat Bez wiary, nadziei i sensu Bez pożegnania i podania powodu Bezszelestnie odejść i nie domknąć drzwi zostawiając szczelinę na znak! Może […]

ZBYT POWAŻNY TEKST Zbyt poważnie mieszkam w zbyt poważnych tekstach Wypijam ciężkie alkohole Palę grube papierosy Zerwany przez mroźny poranek wiem; – twardą mam dupę …śpiącą obok mnie Zbyt poważnie patrzę na zbyt poważny świat Kilogramy wstydu nie pozwalają się unosić Kilometry wspomnień… to jednak zbyt krótka smycz Maska klauna stłuczona na asfalcie i wiem; […]

PERWERSJA PORANNA Oczy zwrócone po przekątnej do mych pragnień Plecami do siebie tak chłodno-obojętni Gdzie ma mnie świat? Przeważnie… w dupie Przeważnie radzę sobie sam Ty także dasz sobie radę zamiast karcić mnie …swym paluszkiem  

0

18 grudnia, 2020

WEWNĄTRZ NAS Początki zawsze są ciężkie, a końce nie wesołe pośrodku; stoi wielka, okrągła ława miłości tańczymy po niej kieliszkami wspólnych chwil palimy świece rozkoszy i kadzidła namiętności gramy w grę uniesień i słabości do świtu – aż jedno przegra i wysunie się na zewnątrz… Początki bywają trudne, a końce zdarzają się tragiczne  

0

18 grudnia, 2020

UDUCHOWIENI Jestem przeżarty własnym sumieniem… W nocy uciekam do światła wspomnień W dzień patrzę w lustro z przerażeniem Z czasem – staje się swym własnym cieniem W pajęczynie życia gryzie mnie przenikliwe piękno – uduchowionych