Current track

Title

Artist


Bezsenność

Written by on 30 listopada 2020

Ta noc nie zasypia
a ja obnażam się nie-przyzwoicie
z mych słów
z mych zdań
z nie wyjaśnionych wersów…
Ze strachu przed realnością poranka
Ze strachu, że nie starczy czasu – by pokochać.

Widocznie, jestem tchórzem dla optymistów
Widocznie, jestem słownym onanistą dla milczących
Widocznie, drzemie we mnie ułamek człowieka,
który wciąż wierzy, który wciąż czeka
aż kiedyś, z daleka
otrzyma wiadomość:
„Jestem Tu. Przybywaj…”

Ta noc nie ciemnieje
Odbija w puchu śniegu nasienie
pragnień
uczuć
nadziei
że gdy już nadejdzie świt – tym razem odmieni

moje dni…

Zapłonie niebo, zapłonie serce, zapłoną sny!

A Ty, zrozumiesz w końcu mój każdy wers…


Continue reading

Previous post

Błękit


Thumbnail

KONTAKT