Current track

Title

Artist


Kowidianie

Written by on 11 marca, 2021

KOWIDIANIE

Prosto-linijnie wyskoczyłem z gry
na zakręcie niemych zdarzeń
Tam ciemne okna, tu jasne drzwi
Błazen poplątał nici złudnych wrażeń
Wolność wygrzebałem językiem z ziemi łona
wśród wklęsłych ideałów stawiałem czoła
– rozpaczy naturalnych dni
Dziś krzywo chodzę ulicami miasta
Dzis krzywo dopieszczam potajemne sny…

Zatem basta!

Wkoorfia mnie ten naród zabłąkanych owiec!
Dla mnie początek, a dla was to koniec – kowidianie!
Zaszczute móżdżki z odległej planety
chłapią jęzorami jak gdyby z podniety
na widok odsłoniętego, ironicznego uśmiechu
I nie widzę w tym śmiertelnego grzechu,
iż przekleństwa wypadają mi z kącika ust:
zatem wierzcie w swoją paranoję
i zdychajcie goje już!
Gdy zakończy się ten spektakl – o świcie
do mego miasta znowu powróci życie…


Continue reading