Current track

Title

Artist


Na Fali

Written by on 6 listopada 2020

Pierwsze zetknięcie się z radiem… pirackie radio w Krakowie, które przedstawił mi kuzyn, gdy byliśmy nastolatkami. Nie, to jeszcze nie było moje radio, ale możliwość dzielenia się muzyką z innymi i to w dodatku w nielegalny (anty-państwowy) sposób przedstawiając zespoły z góry spisane na straty przez legalnie działające rozgłośnie – a tworzące jakże ważną dla nas muzykę i przekaz… odbiła na mnie piętno na zawsze!

Rozdział II: Montreal, Kanada. Wraz z Michałem i paroma przyjaciółmi z reggae’owego „Another Kulture Klash” (ex. Gedeon Jerubbaal) stworzyliśmy studyjko i nagrywali audycję do ściągnięcia ze strony. To był rok 2000 i nie znane było jeszcze pojęcie „podcast”, a wydaje się że właśnie to uprawialiśmy. „Radio” nosiło nazwę BAMBOOKO…

Rozdział III: Rok bodajże 2004 lub 2005. Indio, Kalifornia. Wygrzewając się na pustyni trafiłem na necie na raczkujące radio „Flash”, stworzone przez Wojtka. Po kilku rozmowach powstał nowy, wspólny projekt z zaproponowaną przeze mnie nazwą „ULICZNIK„, która o dziwo została przyjęta przez radiowych kolegów. A reszta to już historia… Ci, którzy znają – nie potrzebują przedstawienia tego projektu. Niewielu, którzy nie natrafili na „Radiostację Ulicznik” powinni wiedzieć, że był to pierwszy tego typu twór na krajowej scenie niezależnej, który bardzo dużo „namącił”, szokował, promował, łamał wszelkie zasady, ale przede wszystkim pomógł masie zespołów zaistnieć, a masie świrów poznać nie tylko fajną underground’ową muzykę, ale i siebie nawzajem! Zrodził kilku profesjonalnych „radiowców”, wiele związków i zapewne pewną ilość dzieci w różnej części kraju. Gdy powstały dziesiątki radyjek „na wzór i podobieństwo”, komercyjne stacje zrozumiały, że opłaca im się stworzyć kanały radiowe w necie i promować różną muzykę, a nasza wiara wbiła się rodzinne obowiązki i wir karier i biznesów… bodajże w 2012 projekt ten zakończył działalność.

Rozdział IV: Toronto, Kanada. Po kilku projektach radiowych skierowanych głównie dla polonii, mocno umoczonych w komercyjnej muzyce powstała cisza w eterze… a zarazem niedosyt. Z braku możliwości prowadzenia audycji, a zarazem z chęci promowania muzyki podziemnej i to tym razem w szerszym gronie powstaje projekt UNDERGROUND.FM i trwa do dziś.

 

Rozdział V: Tułaczka po świecie. Tęsknota za dobrą muzyką, za mikrofonem, za sobą samym. Gdy zdarzenia życiowe rozszarpią na strzępy Twoją duszę, a soczyste usta zanurzają się poniżej powierzchni gówna stworzonego głównie przez ludzi, którym oddałeś siebie, gdy stracisz to co kochałeś w życiu najbardziej… zaczynasz otwierać oczy jak najszerzej to możliwe! I co widzisz? Przede wszystkim siebie w czasach gdy byłeś szczęśliwy, gdy zajmowałeś się czymś twórczym, otaczałeś się wspaniałymi ludźmi, gdy istniała prawdziwa i szczera miłość… a wszystko to przeplatane było wspaniałą muzyką! Tak, dziś szukam tego wszystkiego, ale przede wszystkim szukam siebie. Dziś rozumiem jak to jest ważne i trudne, a zarazem jak wielu z Was jest w podobnej sytuacji!

 

Dziś: jesteśmy tu, w moim małym, bardzo OSOBISTYM świecie. Po części radio, po części blog, a może pamiętnik rozwoju osobistego… Projekt „harpagan.net” to nie tylko dzielenie się muzyką, ale przede wszystkim moją walką o siebie, o człowieka wewnątrz mnie, o czułą duszę, małego artystę, szalonego organizatora i upartego, zawziętego HARPAGANA, który zawsze wierzył, że się da – jeśli się chce!

 

– Właściciel Swego Cienia

 


Continue reading

Next post

Trzeba żyć!


Thumbnail

KONTAKT